Kończąc temat bólu.

ból

W części pierwszej opisywałam EWIDENTNY związek popularnych leków przeciwbólowych- przeciwzapalnych , tzw. NLPZ-tów z udarami i zawałami. Robię to, bo uważam, iż temat jest bardzo poważny . I za mało o nim się mówi.

    Hm…właściwie prawie wcale się nie mówi…nawet lekarzom na szkoleniach…I nie chodzi mi o to, żeby od razu te leki wyrzucić do kosza. Nie, uważam je za cenną zdobycz farmacji. Ale sięgający po nie, powinni po prostu zdawać sobie sprawę

z możliwych efektów „ubocznych”.Co ciekawe, Duńczycy byli pierwsi, którzy tak głośno, i to dopiero kilka lat temu,

zaczęli krzyczeć o zagrożeniu, choć np. diklofenak (=Voltaren=Majamil) był już rynku od ponad 30 lat, a dostępny bez recepty ibuprofen, jeszcze dłużej. I… jakoś nikomu nie przyszło do głowy, żeby sprawdzić bezpieczeństwo tych leków dla naczyń, serca i mózgu…
.
Ale jak już ktoś to zrobił, „posypały” się badania to potwierdzające. Nawet w tym roku: lipiec, „Circulation” : ibuprofen, naproxen zwiększają ryzyko zawałów i udarów ,we wrześniu w „Rheumatology” donoszono: osoby stosujące NLPZ-ty mają o 80 procent większe ryzyko rozwoju żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (czyli powstania zakrzepów w żyłach kończyn dolnych i zatorów płucnych), 05 listopada 2014, dziennik American Academy of Neurology: stosujący selektywne NLPZ-ty są o od 19 do 42 procent bardziej narażeni na śmierć po udarze mózgu.
.
Dlaczego tak długo nic, cisza , a potem tyle badań ?
.
Nie wiem.
.
Trochę jest tak, jak z kwestią sztucznych witamin. Do badania ATBK , zakończonego w 1994 roku, nikomu do głowy nawet nie przyszło, że niektóre „witaminki” mogą nieraz szkodzić, na przykład sprzyjać rozwojowi raka. A dzisiaj, to już mamy wiele dowodów na to. Kolejny ciekawy temat. Czeka w kolejce.
.
Ale , wracając do bólu. Po moich postach otrzymałam wiele komentarzy: „Skoro nie NLPZ-ty, to CO brać?”, inne były troszkę złośliwe: „ o, widać, że niektórych nic nie boli”.
.
Wiem, że to, co za chwilę napiszę, wielu nie spodoba. Też wolałabym, żeby było inaczej, naprawdę.
.
Odpowiedź jest skomplikowana.
.
Najczęstszą przyczyną dolegliwości bólowych, zresztą też i inwalidztwa, w krajach rozwiniętych, jest choroba zwyrodnieniowa stawów. Większości chorych na nią, „leczenie” kojarzy się tylko z połknięciem pigułki. Pewnie, tak jest najłatwiej i najszybciej . Szkoda tylko, że może mieć tyle groźnych efektów niepożądanych.
.
Każdy z nas oczekuje rozwiązania szybkiego i nie absorbującego. Jak własnie pigułka. Połkniesz i o nic więcej się nie martwisz. Robisz dalej to, co robiłeś przez ostatnie 5 , 15 albo 30 lat. A dolegliwości, które tak sobie wypracowałeś cudownie znikają. Bo dostałeś receptę na lek, albo po prostu sam go sobie kupiłeś w kiosku „Ruchu”. I nie ma żadnych efektów ubocznych, zagrażających zdrowiu i czasami życiu.

Nie krzyczcie na mnie, też bym chciała, żeby to było możliwe. Ale… przykro mi.
Jak znajdę taki specyfik, który tak działa, nie szkodząc jednocześnie w innym miejscu , to się z Wami z tym odkryciem podzielę. Choć pewnie wcześniej dostanę Nobla.
.
Niestety, w przypadku zdrowia, jak i w życiu, nie ma szybkich i łatwych sposobów. Ale chociaż pozytywne jest to, że istnieją rozwiązania, które działają. Choć nie tak, jakby większość z nas chciała.
.
Leczenie pacjentów często przypomina sytuację, kiedy ściera się wodę małym ręczniczkiem spod odkręconego kranu. Woda sobie leci, a do lekarza chodzi się po kolejne recepty na suche ręczniki. Bo koncentrujemy się tylko na walce z objawami. Na ciągłym i nieskutecznym wycieraniu wody.
.
Tym odkręconym kranem jest między innymi nadwaga.
.
Statystycznie, zdecydowana większość dorosłych powinna ważyć mniej. Nie po to, żeby lepiej wyglądać w kostiumie kąpielowym na plaży, lecz po to, żeby żyć dłużej i być zdrowszym. Żeby mniej bolało. Nie mówcie mi tylko: „O, łatwo powiedzieć”. Wiem, że to trudne. Ale wykonalne. Sama należę do osób, które „tyją od patrzenia na jedzenie”. Ale wypracowałam w sobie pewne nawyki, pozwalające mi nosić dość mały rozmiar ubrań , i nie chodzę wściekła i głodna. W moim przypadku, nie jest to „prezent od natury”.
.
I co ważniejsze, znam wiele osób, które pozbyły się otyłości. Trzeba tylko wyeliminować pewne błędy. I oczywiście mieć jeszcze motywację. Napiszę o tym kiedy indziej.
.
.
W przypadku tłuszczu, jak w biznesie nieruchomości, liczy przede wszystkim lokalizacja.
.
Ostatnio podkreśla się coraz bardziej fakt, że występowanie różnych chorób bardziej związane jest nie tyle z ogólnym nadmiarem tkanki tłuszczowej, lecz z tym, gdzie ona się znajduje. Może być rozmieszczona centralnie – na tułowiu, albo raczej „w tułowiu”. Otacza wtedy narządy , które mamy w jamie brzusznej. O takich ludziach mówi się, że maja oni otyłość „brzuszną” , lub „wisceralną”.
.
Ale może odłożyć się w tkance podskórnej. I uwaga ! Uwaga! Uważa się, że ta nie wpływa źle na zdrowie. Wprawdzie walczą z tłuszczem podskórnym kulturyści, bo pokrywając mięśnie, uniemożliwia zaprezentowanie tego, jak je sobie wyrzeźbili. Wiele kobiet też na niego narzeka, bo sprawia, że uda są masywne i nie wygląda się dobrze w legginsach.
.
Lecz, jeśli chodzi o kwestię zdrowia, sugeruje się wręcz jego korzystne znaczenie .
.
Natomiast duży obwód brzucha oznacza zawsze problemy. Kobieta nie powinna mieć więcej w talii niż 80 cm, mężczyzna- więcej niż 94cm. Bo jeśli tak jest, to to noszą w sobie fabrykę substancji rakotwórczych i prozapalnych. Produkcja trwa nieprzerwanie od rana do wieczora…i w nocy też…
.
Kiedyś uważano, że tłuszcz pełni jedynie rolę magazynu. Jeśli „zaszalejemy”, na przykład w czasie świąt, zjemy i wypijemy za dużo, nadmiar kalorii nasze ciało pieczołowicie odłoży na później, na cięższe czasy, choćby w postaci niechcianej przez nikogo „oponki” na brzuchu.
.
Stosunkowo niedawno, okazało się jednak , że tłuszcz to nie tylko magazyn, ale też i prawdziwa FABRYKA , a komórki tłuszczowe, szczególnie te zlokalizowane w tułowiu, są bardzo pracowite i wydzielają całe mnóstwo przeróżnych substancji. W tkance tłuszczowej u otyłych osób można też napotkać wiele makrofagów. To takie komórki żerne. I również produkują wiele związków. Zwiększają tym samym ilość „zapalnego koktajlu” zalewającego tkanki.
.
Jak widzicie, w tłuszczu brzusznym naprawdę wiele się dzieje (1-3).
.
Określenie „hormony” kojarzy się większości osób z hormonami płciowymi lub tarczycy. Ale tkanka tłuszczowa też je wydziela. Nazwano je adipokinami („adiposus” po łacinie oznacza „tłuszczowy”). Wywołują w nas przeróżne efekty – wzniecają procesy zapalne, podnoszą ciśnienie krwi, zwiększają jej krzepliwość i utrudniają tkankom normalne reagowanie na wydzielaną przez trzustkę insulinę. Czyli nie są to „dobre” hormony. Raczej pełnią rolę „czarnego charakteru”.
.
Powodują ciągły stan zapalny, wprawdzie niewielkiego stopnia, ale przyczyniający się do miażdżycy tętnic. I bólu w stawach. To nie wszystko. Są często współodpowiedzialne za wystąpienie cukrzycy, choroby Alzheimera, astmy, zapalenia stawów, nasilenie objawów łuszczycy i trądziku.
.
Czyli otyłość brzuszna nie pomaga nam w tym, byśmy mieli teraz piękną cerę i dobrą pamięć w starszym wieku. I jeszcze przyczynia się do bólów stawów.
.
Jakby tego nie było mało, tłuszcz, uciskając wszystko dokoła zmniejsza ukrwienie okolicznych tkanek i narządów. To źle wpływa na komunikację międzykomórkową, długość życia komórek i sprawność układu odpornościowego. Za to pomaga w komórkom nowotworowym w rozwoju. Krótko mówiąc- takie stałe uciskanie sprzyja rozwojowi niektórych rodzajów raka.
.
Myślę, że za mało się podkreśla fakt, że tłuszcz brzuszny jest rakotwórczy (4-7).
.
Wydziela adipokiny, czynniki wzrostu i uciska narządy. Mało tego. Nie tylko przyczynia się do rozwoju chorób nowotworowych, ale też i sprawia, że leczenie jest mniej skuteczne.
.
Tak samo zresztą jak styl życia „ziemniaka kanapowego”(8,9).
.
Mocniej obciążone stawy szybciej się zużywają. Czyli nadwaga rodzi ból stawów za pośrednictwem minimum dwóch mechanizmów. Jeden – to zapalny koktajl produkowany przez tłuszcz brzuszny, drugi- to obciążenie mechaniczne.
.
Jeśli załadujemy na nasz osobowy samochód ładunek taki, jaki przeznaczony jest dla tira, nie pojedziemy zbyt daleko. A czemu z naszymi kolanami lub biodrami miałoby być inaczej?
.
Przeciążenie powoduje , że powstaje zapalenie, ochronnie działająca chrząstka stawowa „ściera” się. Nasze stawy boleśnie to odczuwają.
.
Nie będę odkrywcza, kiedy powiem, że dodatkowy kilogram to większy nacisk w stawie kolanowym. Ale , uwaga!, nie o jeden kilogram, tylko o cztery! (10)
.
Bo ten ciężar rozkłada się na ograniczoną powierzchnię stawową. Nadwaga, np. 20 kg – to dodatkowe obciążenie dla każdego z kolan, wynoszące aż 80 kg!!! Biedne kolana, dźwigają to przy każdym kroku. A przecież pamiętajmy, że z wiekiem następuje też fizjologiczne zużycie stawów.
.
Bardzo ważne są ćwiczenia.
.
Tylko komu się chce, nie? Większość ludzi zupełnie nie dba o największy organ w swoim ciele, jakim są mięśnie.
.
A zasada jest taka, jak w życiu, „o co nie dbamy, tego się pozbywamy”.
.
Jestem przykładem na to, że można zmienić nawyki i polubić treningi. Nie cierpiałam wf-u. Byłam wielokrotnie zagrożona z tego przedmiotu w liceum. Bo notorycznie „zwiewałam” z zajęć. Zgadnijcie, z czego miałam jedyny „warunek” na studiach? Wstyd się przyznać, nie? Ale piszę to po to, by dać nadzieję osobom, które uważają, że są „uczulone” na sport. Taka byłam. Ale, w końcu zaczęłam systematycznie ćwiczyć. Tylko dlatego, że znalazłam taki rodzaj aktywności, który po prostu lubię i zauważyłam wiele korzystnych efektów.
I o to tutaj chodzi…
.
Niezależnie od tego, jak bardzo nam to się nie podoba, nie ma zdrowych stawów przy mięśniach, które są w zaniku z powodu kanapowo-komputerowego stylu życia.
.
Ruch pomaga walczyć z bólem.
.
Od niedawna wiemy, że mięśnie produkują też swoje hormony – MIOKINY, działające m.in. przeciwzapalnie. Jeśli je zmusimy do tej produkcji …bo po prostu ćwiczymy… Ale większość dorosłych prawie się nie rusza (samochód, komputer, telewizja). Co gorsza, to dotyczy też wielu dzieci.
.
A nasze ciało nie jest przystosowane do tego. Po prostu.
.
Ból, z którym boryka się tak wiele osób, ma przeróżne przyczyny. I sposób walki z nim zależy od konkretnego schorzenia i stanu klinicznego pacjenta, który zna lekarz prowadzący. I razem z nim , nie z „doktorem Google” wybieramy opcję terapeutyczną.
.
Poza NLPZ-tami, istnieją też inne sposoby, o udowodnionej skuteczności, w łagodzeniu bólu stawów, jak m.in. fizjoterapia, miejscowe stosowanie ciepła lub zimna, odpowiednie wkładki do butów, TENS, NLPZ-ty stosowane miejscowo, dostawowe iniekcje sterydów, kwasu hialuronowego, a nawet czasami leki przeciwdepresyjne. W przypadku migreny, też są inne opcje, poza NLPZ-tami . Jeśli napady często „dają w kość”, warto porozmawiać z lekarzem o leczeniu zapobiegawczym.
.
WAŻNA DIETA
.
Na nasilenie procesów zapalnych w naszym ciele ma wpływ to, co jemy. Między innymi to, jakie tłuszcze goszczą na naszych talerzach.
.
Może trudno to sobie wyobrazić, ale jesteśmy rządzeni przez dwie armie . Ich „żołnierze”, to związki o skomplikowanej nazwie: „eikozanoidy”. Za badania nad nimi w roku 1982 przyznano nagrodę Nobla, co świadczy o tym, że dopiero od niedawna zaczęliśmy się im przyglądać. Wiemy, że żyją ułamki części sekundy. Mają władzę nad naszymi hormonami, układem odpornościowym, nerwowym i krążenia. Decydują też, czy rozwinie się w jakimś miejscu naszego ciała zapalenie i jak będzie ono nasilone.
.
A rodzą się z tłuszczów, które zjadamy na śniadanie, obiad i kolację.
.
Przynależą do dwóch amii. Pierwszą z nich nazwiemy „podpalaczami”, drugą zaś „strażakami”. Armia pierwsza wznieca zapalenie. W tym wszystkim ważne jest to , że powstaje ona przede wszystkim z tłuszczów „omega-6”.
.
Armia druga gasi zapalenia, albo zapobiega ich nadmiernemu powstawaniu . Ona z kolei jest produkowana głównie z tłuszczów „omega-3” .
Jesteśmy zdrowi tylko wtedy, kiedy żadna z armii nie wygrywa na dłuższą metę.
.
A wiele przewlekłych chorób ma związek z nadmiarem prozapalnych eikozanoidów i niedoborem tych, które uciszają procesy zapalne. Temat szeroki i pasjonujący. Materiał na książkę, a nie na post na fb.
.
Gdzie znajdziemy omegę-3?
.
„Gotową” zawierają ryby i inne owoce morza. „Półprodukt”, z którego, pewnym stopniu, nasze ciało może ją sobie wyprodukować -zielonolistne warzywa (kiedy jedliście ostatnio zieloną roślinkę?), orzechy włoskie, olej lniany (a w jego przypadku bardzo ważny jest sposób produkcji i przechowywania), jajka od „szczęśliwych” kur, nabiał i mięso od krowy , która żywi się trawą.
.
I tyle.
.
Za to omega-6, jest dzisiaj wszechobecna. Występuje w mięsie zwierząt hodowanych przemysłowo, nabiale, jajach „fermowych”, ziarnach (jedyne ziarno na naszej pięknej planecie mające więcej omegi-3, to siemię lniane, wszystkie inne są przede wszystkim źródłem omegi-6), i oczywiście, w olejach -słonecznikowym, sojowym, kukurydzianym. Tak na marginesie, jedyna zaleta olejów roślinnych, to niska cena.
.
Kiedyś krowy jadły trawę, nie paszę bogatą w omegę-6. Kury dziobały pokrzywę i zjadały robaki. . Tam była omega-3. Dzisiaj są karmione paszą z omegą-6. To i ich jaja i mięso są w nią bogate.
Jeszcze stosunkowo do niedawna nie umiano w sposób tani produkować rafinowanych olejów. A dzisiaj królują.
.
I właśnie stąd wzięła się ta nierównowaga pomiędzy omegą-6 a omegą-3 . Zamiast proporcji omegi-6 do omegi-3 wynoszącej 2-5:1, do jakiej nasze organizmy są przystosowane, zrobiło się nam 15:1 lub nawet 20:1. Stąd tak bardzo często prawdziwe jest powiedzenie: „zapalenie przez jedzenie”. Ta dysproporcja sprawia, że „armia podpalaczy” ma przewagę.
.
Jakie to ma odniesienie do bólów? Wielokrotnie wykazywano, że zmniejszenie wskaźnika omega-6/ do omegi-3 w diecie skutkuje zmniejszeniem dolegliwości (11-14, 41).
.
IGRANIE Z OGNIEM , CZYLI SUPLEMENTY JAK LOTERIA
.
Suplementy diety podlegają prawu żywnościowemu. Tak samo , jak wiele żywności na rynku jest fałszowanej, to kupując suplementy, które prawnie są żywnością, często też trudno przewidzieć, co mogą zawierać.
Jest spora szansa na to, że po zapachu i smaku , rozpoznamy, czy masło jest podrobione. Wyczujemy, jeśli ma zapach margaryny.
.
Połykając pastylkę, nie możemy ocenić jej zawartości. Musimy polegać na uczciwości producenta. A to jest jedynie zależne od jego DOBREJ WOLI. Czyli… czy wygrywa uczciwość, czy żądza zysku. A z tym jest przeróżnie.
.
Oto fragment wywiadu z prof. Zbigniewem Fijałkiem dyrektorem Narodowego Instytutu Leków z 2010 roku : „Wykonaliśmy badania na sześciu suplementach na potencję , deklarowanych jako całkowicie ziołowe, losowo zakupionych w APTECE (!!!). Okazało się, iż na sześć wytypowanych i zakupionych, sześć było sfałszowanych. Najbardziej szokuje fakt, że pochodziły z aptek, a nie z internetu, czy bazaru.”
.
Zdecydowanie, trzeba uważać na suplementy „na odchudzanie”, potencję i bóle stawów.
.
Luty 2014. Polska. „Z przebadanych ponad 100 preparatów na odchudzanie CO PIĄTY zawierał substancje niebezpieczne dla zdrowia, m.in. sibutraminę”- poinformował dr Marcin Zawadzki z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu..
.
Tak, sibutramina „rządzi”. Kiedyś była sprzedawana na receptę, jako lek wspomagający odchudzanie, lecz została wycofana w 2010 roku, po przypadkach zawałów, udarów i groźnych interakcji z innymi lekami. I co z tego. Nadal jest obecna w wielu preparatach, nie można wykluczyć, że też tych sprzedawanych w aptece. Tylko nie trzeba mieć już recepty. I dostajemy ją „gratis” nie mając o tym pojęcia. Może odpowiadać za wiele zawałów , choć nikomu do głowy nie przyjdzie, że jego problemy zdrowotne mogłyby być spowodowane „nieszkodliwym suplementem”.
.
Jak niebezpieczne mogą być „ZIÓŁKA”
.
W 1990 roku w brukselskiej klinice od kilkunastu lat specjalizującej się w odchudzaniu zastosowano u pacjentek mieszankę ziół chińskich, która miała się składać z : Stephania tetrandra i Magnolia officinalis.
.
A potem u niektórych pacjentek wystąpiła niewydolność nerek, która zmusiła do rozpoczęcia u nich dializoterapii. Powodem okazał się błąd. Stephania tetrandra , która jest rośliną stosowaną od dawna w medycynie chińskiej, została pomylona przez zbierających rośliny z PODOBNĄ , dość często występującą, Aristolochią fangchi, uszkadzającą nerki i powodującą nowotwory tego narządu. Do zamiany mogło przyczynić się również to, że w medycynie chińskiej obie rośliny są używane czasami zamiennie.
.
W podręcznikach interny pojawiła się nowa jednostka chorobowa: „nefropatia ziół chińskich”. UWAGA! Uważa się, że sporo suplementów ziołowych obecnych na rynku może przypadkowo zawierać odchudzające nerki zioła (42-45).
.
28 lipca 2012r. Polska. Nakazano wycofanie preparatów Be MAN oraz NoEnd–suplementów dla mężczyzn, reklamowanych jako bezpieczne, roślinne, poprawiające sprawność seksualną . Ale okazało się, że oprócz zadeklarowanego na opakowaniach ekstraktu ze szczypiorku, karczocha, do preparatu dodano „po cichu” silnie działające pochodne sildenafilu (znanego bardziej jako Viagra). Co ciekawe, producent Viagry, firma Pfizer, przed laty , sprawdzał te różne analogi sildenafilu, lecz właśnie z uwagi na ich działania niepożądane przerwał badania. Co z tego…i tak pojawiły się na rynku…
.
Preparaty były sprzedawane w polskich APTEKACH, internecie, kioskach Kolportera. Kupowane były chętnie, przedstawiciele handlowi zachwalali, że są „skuteczniejsze , niż inne… Hm … z pewnością były. Do czasu. Sildenafil (Viagra) jest dość bezpiecznym lekiem. Ale w czasie do 24–48 h po jego przyjęciu nie można stosować nitratów, bo może to się zakończyć zapaścią, albo nawet zgonem (39).
.
W USA bardzo często FDA (Food and Drug Administration) alarmuje o wycofaniu jakiegoś „ziołowego” suplementu „na stawy”.
.
Tak było niedawno ze specyfikiem o nazwie Reumofan Plus (40). Okazało się, że zamiast ziółek zawierał metokarbamol ( lek zwiotczający mięśnie) , deksametazon (steryd) i diklofenak (znany nam doskonale NLPZ) .
…. Cóż, producent był naprawdę szczodry… tyle leków „gratis”… Tak samo było z Pro ArthMax , który, dzięki zawartości substancji roślinnych, miał łagodzić dolegliwości bólowe związane z chorobą zwyrodnieniową stawów. Stwierdzono, że zawierał : diklofenak, ibuprofen, naproksen, indometacynę, nefopam i chlorzoksazon. Chlorzoksazon jest lekiem zwiotczających mięśnie, nefopam jest lekiem przeciwbólowym, który nie został dopuszczony do obrotu w USA . Przykładów są dziesiątki, bo takie oszustwa są na porządku dziennym. Naprawdę trzeba uważać.
.
Nieuczciwi producenci wiedzą, że dodanie „po cichu” leków skutecznie zlikwiduje dolegliwości. I dlatego klient wróci, będzie można na nim zarobić. Dopóki…będzie w stanie wracać. I zupełnie nie obchodzi ich, że takie produkty stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia.
Ale to się dzieje w USA. W Polsce jest inaczej. U nas raczej nikt takich suplementów nie bada…

.
Co jeszcze…
.
Ostatnio zaczęto zwracać uwagę na to, że czasami u pacjentów z przewlekłymi niespecyficznymi bólami obserwuje się zmniejszenie dolegliwości po uzupełnieniu niedoborów witaminy D3 (15-21). D3 jest hormonem i każda tkanka w organizmie ma dla niej receptory – nie tylko kości i jelita, ale też mięśnie, komórki odpornościowe , nawet komórki mózgu. A prawda jest taka, że >80% ludności w naszym kraju cierpi na niedobór wit.D3. Szczególnie narażone są osoby otyłe. Ja osobiście nie widziałam jeszcze wyniku badania poziomu w surowicy wit.D3, który byłby w normie (za taki uważa się 30-50ng/ml). Nie zaszkodzi z pewnością o tym pomyśleć i skonsultować się ze swoim lekarzem.
.
Co jeszcze…
.
W chorobie zwyrodnieniowej stawów, szczególnie kolanowych, zamiast NLPZ-tów spróbować można preparatów boswelli (22) lub glukozaminy. Temat jest kontrowersyjny, wyniki badań zróżnicowane, w zależności od tego, kto je przeprowadzał. Warto poczytać i wyrobić sobie własne zdanie. Ja, osobiście , obserwowałam niejednokrotnie korzystne efekty.
.
NAJWAŻNIEJSZE , że nie niosą ze sobą tylu zagrożeń, co NLPZ-ty. Uważa się je wręcz za bezpieczne. I całkiem sporo badań wykazywało, że glukozamina zmniejsza dolegliwości bólowe , i co istotne, spowalnia postęp choroby zwyrodnieniowej (25-38).
Ale są i inne opinie. Najbardziej znane i równocześnie psujące reputację glukozaminie to GAIT . (Glucosamine/Chondroitin Arthritis Intervention Trial), sponsorowane przez Narodowy Instytut Zdrowia w USA (23). Badanie objęło ponad prawie 1600 pacjentów z 16 amerykańskich akademickich ośrodków reumatologicznych. M.in. porównywano glukozaminę z lekiem z grupy NLPZ-tów, Celebrexem. Oceniano też utratę przestrzeni stawowej, która jest miarą postępu choroby zwyrodnieniowej.
.
W grupie stosującej glukozaminę, utrata ta wyniosła ona w ciągu 24 miesięcy 0,013 mm, natomiast w grupie placebo 0,166 mm.
Ale naukowcy przeprowadzający to badanie ogłosili : „wyniki nie są miarodajne, bo oczekiwaliśmy większego postępu choroby wśród stosujących placebo”.
.
Dla mnie były to dziwne wnioski. Z tego, co pamiętam z matematyki, to 0,166 jest zdecydowanie większe od 0,013.
Poza tym, we wcześniejszych obserwacjach (24,25), stwierdzano właśnie podobne tempo postępu choroby. Drugi nagłośniony wniosek to ”glukozamina nie jest lepsza od placebo w redukcji bólu stawów”. Ale nie dodawano, że dotyczyło to lekkiego stopnia zwyrodnienia. Bo, w przypadku większych dolegliwości, okazała się skuteczniejsza od placebo.
.
Ale wszystko się wyjaśniło, kiedy wyszło na jaw, że główny autor artykułu w New Journal of Medicine opisującego badanie GAIT, doktor Daniel O. Clegg, otrzymywał dotacje , pobierał pieniądze za doradztwo i wykłady i prowadzone dla firmy Pfizer, która jest producentem Celebrexu. W przypadku innych naukowców również wykazano konflikt interesów.
.
Dlatego ja mam taką zasadę, że zawsze czytam przebieg badania, wyniki. Niekoniecznie wnioski, które ktoś nam sugeruje. I zachęcam też innych do tego. Dlatego zamieszczam pod moimi artykułami źródła.
WAŻNE.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że glukozamina to suplement.
.
W następnym „odcinku” będzie o mitach dotyczących wapnia i o związku z zawałami. Obiecuję, że będzie krócej…
.
Źródła
1) Neels JG, Olefsky JM: Inflamed fat: what starts the fire? J Clin Invest 2006, 116:33-35.
2) Trayhurn P, Wood IS: Adipokines: inflammation and the pleiotropic role of white adipose tissue.Br J Nutr 2004, 92:347-355.
3) Feldser D, Agani F, Iyer NV, Pak B, Ferreira G, Semenza GL: Reciprocal positive regulation of hypoxia-inducible factor 1alpha and insulin-like growth factor 2.Cancer Res 1999, 59:3915-3918.
4) Moore LL, Bradlee ML, Singer MR, Splansky GL, Proctor MH, Ellison RC, Kreger BE: BMI and waist circumference as predictors of lifetime colon cancer risk in Framingham Study adults.Int J Obes Relat Metab Disord 2004, 28:559-567.
5) Wang Y, Jacobs EJ, Patel AV, Rodriguez C, McCullough ML, Thun MJ, Calle EE: A prospective study of waist circumference and body mass index in relation to colorectal cancer incidence.Cancer Causes Control 2008, 19:783-792. PubMed Abstract
6) Steffen A, Schulze MB, Pischon T, Dietrich T, Molina E, Chirlaque MD, Barricarte A, Amiano P, Quiros JR, Tumino R, et al.: Anthropometry and esophageal cancer risk in the European prospective investigation into cancer and nutrition.Cancer Epidemiol Biomarkers Prev 2009, 18:2079-2089.
7) Donohoe CL, Pidgeon GP, Lysaght J, Reynolds JV: Obesity and gastrointestinal cancer. British Journal of Surgery 2010, 97:628-642
8) Am J Transl Res. 2014 Oct 11;6(5):422-38. eCollection 2014. Exercise training and immune crosstalk in breast cancer microenvironment: exploring the paradigms of exercise-induced immune modulation and exercise-induced myokines.
Goh J, Niksirat N, Campbell KL
9) Exerc Immunol Rev. 2011;17:6-63.Position statement. Part one: Immune function and exercise.Walsh NP1, Gleeson M, Shephard RJ, Gleeson M, Woods JA, Bishop NC, Fleshner M, Green C, Pedersen BK, Hoffman-Goetz L, Rogers CJ, Northoff H, Abbasi A, Simon P.
10) Arthritis Rheum. 2005 Jul;52(7):2026-32.Weight loss reduces knee-joint loads in overweight and obese older adults with knee osteoarthritis. Messier SP1, Gutekunst DJ, Davis C, DeVita P.
11) Arch Med Res. 2012 Jul;43(5):356-62. doi: 10.1016/j.arcmed.2012.06.011. Epub 2012 Jul 24.
Omega-3 polyunsaturated fatty acids and the treatment of rheumatoid arthritis: a meta-analysis.
Lee YH1, Bae SC, Song GG.
12) Nutr Metab. 2012;2012:539426. doi: 10.1155/2012/539426. Epub 2012 Apr 5. Health implications of high dietary omega-6 polyunsaturated Fatty acids. Patterson E1, Wall R, Fitzgerald GF, Ross RP, Stanton C.
13) Nutr Rev. 2010 May;68(5):280-9. doi: 10.1111/j.1753-4887.2010.00287.x. Fatty acids from fish: the anti-inflammatory potential of long-chain omega-3 fatty acids. Wall R1, Ross RP, Fitzgerald GF, Stanton C.
14) J Am Coll Nutr. 2002 Dec;21(6):495-505. Omega-3 fatty acids in inflammation and autoimmune diseases. Simopoulos AP.
15) Knutsen KV, Brekke M, Gjelstad S, Lagerlov P. Vitamin D status in patients with musculoskeletal pain, fatigue and headache: A cross-sectional descriptive study in a multi-ethnic general practice in Norway. Scand J Prim Health Care. 2010;28:166–71.
16) Straube S, Andrew Moore R, Derry S, McQuay HJ. Vitamin D and chronic pain. Pain. 2009;141:10–13.
17) Mitsikostas DD, Tsaklakidou D, Athanasiadis N, Thomas A. The prevalence of headache in Greece: Correlations to latitude and climatological factors. Headache. 1996;36:168–73.
18). Saps M, Blank C, Khan S, Seshadri R, Marshall B, Bass L, et al. Seasonal variation in the presentation of abdominal pain. J Pediatr Gastroenterol Nutr. 2008;46:279–84.
19). Straube S, Derry S, Moore RA, McQuay HJ. Vitamin D for the treatment of chronic painful conditions in adults. Cochrane Database Syst Rev. 2010;((1)) CD007771.
20). Bakke T. Vitamin værner mod hovedpine [Vitamin D protects against headache] BT. 2010;12 September.
21) Clin J Pain. 2013 Apr;29(4):341-7. doi: 10.1097/AJP.0b013e318255655d.Improvement of pain, sleep, and quality of life in chronic pain patients with vitamin D supplementation. Huang W1, Shah S, Long Q, Crankshaw AK, Tangpricha V.
22) Cochrane Database Syst Rev. 2014 May 22;5:CD002947. doi: 10.1002/14651858.CD002947.pub2. Oral herbal therapies for treating osteoarthritis.Cameron M1, Chrubasik S.
23) A Report from the Glucosamine/Chondroitin Arthritis Intervention Trial. Arthritis & Rheumatism, 2008; 58(10):3183–3191.
24) Long-term effects of glucosamine sulphate on osteoarthritis progression: a randomised, placebo-controlled clinical trial. Reginster JY, Deroisy R, Rovati LC Lancet 2001;357:251–6.
25) Pavelká K, Gatterová J, Olejarová M, Machacek S, Giacovelli G, Rovati LC (October 2002). „Glucosamine sulfate use and delay of progression of knee osteoarthritis: a 3-year, randomized, placebo-controlled, double-blind study”. Archives of Internal Medicine 162 (18): 2113–23. DOI:10.1001/archinte.162.18.2113. PMID 12374520.
26)T. E. Towheed, L. Maxwell, T. P. Anastassiades et al., “Glucosamine therapy for treating osteoarthritis,” Cochrane Database of Systematic Reviews, no. 2, 2005.
27)N. Poolsup, C. Suthisisang, P. Channark, and W. Kittikulsuth, “Glucosamine long-term treatment and the progression of knee osteoarthritis: systematic review of randomized controlled trials,” Annals of Pharmacotherapy, vol. 39, no. 6, pp. 1080–1087, 2005.
28) F. Richy, O. Bruyere, O. Ethgen, et al., “Structural and symptomatic efficacy of glucosamine and chondroitin in knee osteoarthritis: a comprehensive meta-analysis,” Archives of Internal Medicine, vol. 163, no. 13, pp. 1514–1522, 2003.
29)Rheumatology (Oxford). 2007 May;46(5):731-5. Epub 2007 Mar 31.Current role of glucosamine in the treatment of osteoarthritis. Reginster JY, Bruyere O, Neuprez A.
30)S. Dahmer and R. M. Schiller, “Glucosamine,” American Family Physician, vol. 78, no. 4, pp. 471–476, 2008.
31) Rheumatol Int. 2010 Jan;30(3):357-63. doi: 10.1007/s00296-009-0969-5. Effect of glucosamine or chondroitin sulfate on the osteoarthritis progression: a meta-analysis.Lee YH, Woo JH, Choi SJ, Ji JD, Song GG.
32) Evaluation of symptomatic slow-acting drugs in osteoarthritis using the GRADE system.Bruyère O1, Burlet N, Delmas PD, Rizzoli R, Cooper C, Reginster JY. BMC Musculoskelet Disord. 2008 Dec 16;9:165. doi: 10.1186/1471-2474-9-165.
33) Long-term effects of glucosamine sulphate on osteoarthritis progression: a randomised, placebo-controlled clinical trial. Reginster JY, Deroisy R, Rovati LC Lancet 2001;357:251–6.
34) McAlindon TE, LaValley MP, Gulin JP, Felson DT. Glucosamine and chondroitin for treatment of osteoarthritis: a systematic quality assessment and meta-analysis. JAMA.2000;283:1469–1475
35) Richy F, Bruyere O, Ethgen O, Cucherat M, Henrotin Y, Reginster JY (July 2003). „Structural and symptomatic efficacy of glucosamine and chondroitin in knee osteoarthritis: a comprehensive meta-analysis”. Archives of Internal Medicine 163 (13): 1514–22. doi:10.1001/archinte.163.13.1514. PMID 12860572.
36) Towheed TE, Maxwell L, Anastassiades TP et al (2005). Towheed, Tanveer. ed. „Glucosamine therapy for treating osteoarthritis”. Cochrane Database of Systematic Reviews (Online) (2): CD002946. doi:10.1002/14651858.CD002946.pub2. PMID 15846645.
37) O. Bruyere, N. Burlet, P. D. Delmas, et al., “Evaluation of symptomatic slow-acting drugs in osteoarthritis using the GRADE system,” BMC Musculoskeletal Disorders, vol. 9, article 165, 2008
38) G. Herrero-Beaumont, J. A. Román Ivorra, M. D. C. Trabado et al., “Glucosamine sulfate in the treatment of knee osteoarthritis symptoms: a randomized, double-blind, placebo-controlled study using acetaminophen as a side comparator,” Arthritis and Rheumatism, vol. 56, no. 2, pp. 555–567, 2007
39) Morales A., Gingell C., Collins M. i wsp.: Clinical safety oforal sildenafil citrate (VIAGRATM) in the treatment of erectile dysfunction. Intern. J. Impotent. Res. 1998, 10, 69–74.
40) FDA -Reumofan Plus: Recall – Undeclared Drug Ingredient
41) Osteoarthritis Cartilage. 2009 Jul;17(7):896-905. doi: 10.1016/j.joca.2008.12.009. Epub 2009 Jan 13.Relative efficacies of omega-3 polyunsaturated fatty acids in reducing expression of key proteins in a model system for studying osteoarthritis. Zainal Z, Longman AJ, Hurst S, Duggan K, Caterson B, Hughes CE, Harwood JL.
42) 1. Vanherweghem J.L., Tielemans C., Abramowicz D. i wsp.: Rapidly progressive interstitial renal fibrosis in young women: association with slimming regimen including Chinese herbs. Lancet, 1993; 341: 387–391
43). Van Ypersele de Strihou C., Vanherweghem J.L.: The tragic paradigm of Chinese herbs nephropathy. Nephrol. Dial. Transplant., 1995; 10: 157–160
44). Reginster F., Jadoul M., van Ypersele de Strihou C.: Chinese herbs nephropathy presentation, natural history and fate after transplantation. Nephrol. Dial. Transplant., 1997; 12: 81–86
45) Nortier J.L., Muniz Martinez M.C., Schmeiser H.H. i wsp.: Urothelial carcinoma associated with the use of a Chinese herb nephropathy (Aristolochia fangchi). N. Engl. J. Med., 2000; 342: 1686–1692

FacebookGoogle+TwitterWykop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.