Mity kontra fakty

Czyli medycyna prewencyjna w świetle najnowszych badań

lek. med. Katarzyna Świątkowska

Katarzyna Świątkowska

lekarz medycyny

Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Gdańsku, mieszkam i prowadzę praktykę lekarską w pięknym mieście na Pomorzu Zachodnim.
Od lat staram się przekonywać swoich pacjentów i czytelników mojej strony, że dbałość o zdrowie nie polega na gonitwie za modnymi suplementami i magicznej wierze, że lekarz załatwi za nas wszystko.
Zależy mi niezwykle, by najnowsze doniesienia naukowe dotarły do jak najszerszego kręgu odbiorców. Przyznaję, że traktuję to jako moją misję życiową.

2 komentarze o “lek. med. Katarzyna Świątkowska”

  1. Witam Pani Doktor,

    Mam bardzo ważne pytanie i potrzebuję porady opini spec.

    Co Pani sądzi na temat szczepiania się przed wyjazdem do Kenii lub czy może Pani odradza te rejony?

    Jestem przeciwna szczepionkom, wiem ,że jest tam duże ryzyko chorób i mam bardzo duże obawy chciałąbym posłuchać porady specjalisty np. pani w tym temacie.

    1. witam 🙂 i dziękuję za zaufanie. Ja, osobiście, posłuchałabym rady specjalisty od chorób tropikalnych. I bym się zaszczepiła. Temat szczepionek nie jest łatwy… moim zdaniem … z jednej strony- dzięki nim uwolniliśmy ludzkość od wielu chorób. Bezsprzecznie i ci mówią, że jest inaczej, to raczej nie znają tematu. W Polsce- dobrym przykładem jest kwestia WZW typu B. Ale i wielu innych . Z drugiej strony- i to jest moja osobista opinia- niektóre ( jest ich MNIEJSZOŚĆ) szczepionki są mocno promowane przez producentów… a hm…ja (osobiście) niektórych nie zaleciłabym ich moim bliskim, ani nikomu innemu. Z trzeciej 😉 strony … mało jest wiarygodnych badań na świecie , które mogłyby pomóc rozstrzygnąć tę gorącą kwestię… bo zawsze chodzi o bilans zysków i ewentualnych strat. Moim zdaniem- tego za bardzo się sie bada. I czwarta strona;-) Odpowiedzialność za najbliższych. Jeśli nie zaszczepimy syna przeciwko śwince a on potem zachoruje i w wyniku powikłań (wcale nie rzadkich) stanie się niepłodny – to co mu powiemy jako rodzice? Albo dziecko „załapie” wirusa WZW typu B ( w szpitalu, u fryzjera, w salonie tatuażu) bo my poczytaliśmy kiedyś o szkodliwości szczepień……………………………………………………. pozdrawiam i życzę wspaniałej wyprawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.