Mity kontra fakty

Czyli medycyna prewencyjna w świetle najnowszych badań

lek. Katarzyna Świątkowska

nietolerancje pokarmowe

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Wiele osób w dzisiejszych czasach narzeka na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Poszukując ratunku dla siebie, wyrzeka się pewnych pokarmów lub stosuje zalecane diety. 
.
W związku ze zbliżającymi się świętami, zajmijmy się tym tematem. 
Jestem przekonana, że poniższe informacje sprawią, iż święta będą radośniejsze (smaczniejsze 😉) dla niektórych.
.

Czy ktoś się spotkał z taką ofertą? Może nawet z niej skorzystał?:
„Jesteś ciągle ospały/ospała? Nic ci się nie chce? Na coś chorujesz? Nie możesz schudnąć? 
Czy wiesz, jaki jest powód? 
Nie,
to wcale nie jest wina nieodpowiedniej diety, niedoboru snu i ćwiczeń.
.
To jakiś pokarm podstępnie rujnuje Twoje zdrowie!!! 
.
Ale, nie martw się! Na szczęście dla Ciebie, mamy rozwiązanie! 
Kup nasze testy! 
Upuścimy Ci nieco krwi, a potem uświadomimy czego nie możesz jeść. 
.
I tak odmienimy Twoje życie. 
Schudniesz/utyjesz (w zależności od aktualnych potrzeb). 
Poczujesz się jak nowo narodzony, bowiem wytropimy w Twojej krwi dowody (przeciwciała sIgG) na nietolerancję pewnych pokarmów. 
.
Bo… może ta niewinnie wyglądająca jajecznica zjadana na śniadanie jest wszystkiemu winna? Może nie TOLERUJESZ jajek a żyjesz w nieświadomości? 
.
Sprzedawcy testów IgG „na nietolerancje pokarmowe” obiecują wiele. 
Cytuję to, co wypisują:
.
„IgG-zależna nadwrażliwość pokarmowa nazywana jest również nietolerancją pokarmową zależną od IgG. Jest to bardzo powszechna, nabyta i odwracalna jednostka chorobowa – w jej przebiegu dochodzi do nadmiernej produkcji przez układ immunologiczny pacjenta przeciwciał IgG specyficznych dla nietolerowanego produktu pokarmowego, co z kolei jest przyczyną występowania symptomów, jakimi mogą być: bóle brzucha, bóle mięśni, kości, stawów, zaparcia, biegunki, kolki, nudności, wymioty, uczucie pełności, świąd, wypryski, pokrzywka, trądzik, senność, zmęczenie, ogólne osłabienie, bóle głowy różnego typu (na przykład migrenowe), zaburzenia koncentracji, nagłe zmiany nastroju, stany depresyjne/lękowe, nadmierne pobudzenie, bezsenność, trudności z utrzymaniem masy ciała i podczas odchudzania”.
.
Koniec cytatu.
.
Czy jest tu ktoś, kto w powyższym spisie nie znalazł czegoś, co W JAKIMŚ STOPNIU mu dolega? 😊😊 😊 
.
Nie jest to gra uczciwa. 
.
Moje osobiste doświadczenia.
.
Wizyta u przyjaciół, powiedzmy, Anity i Maćka (zmieniamy imiona, żeby nikt się nie domyślił o kogo chodzi 😊)
.
Anita: „Teraz Maciej prawie nic nie może jeść”
.
Ja, jak zawsze czujna, „błyskotliwie” zapytałam:
-„A …czemu?” 
.
-„Bo był na turnusie odchudzająco-oczyszczającym w sanatorium i tam zrobiono mu testy IgG na nietolerancję pokarmowe (800 zł). Dostał na ich podstawie zalecenie pożegnania się z większością tego co do tej pory jadał, bo to szkodziło jego zdrowiu”
.
JA:
– Nie nazwę tego po imieniu, ale takie praktyki można określić jednym trafnym słowem. Te badania są wbrew oficjalnym zaleceniom światowych autorytetów z dziedziny alergologii czy gastroenterologii i wbrew publikacjom w recenzowanych czasopismach. Żaden lekarz, ani dietetyk z prawdziwego zdarzenia, nie powinien się pod nimi podpisywać.
.
(rzadko zdarza się taka radość jak ta, kiedy ktoś dowiaduje się, że jednak może dalej jeść to co lubi)
.
Druga sytuacja.
.
Kilka miesięcy temu poproszono mnie o konsultację.
.
Trzylatek na bardzo restrykcyjnej diecie. „Prawie nic nie może jeść”, mówią rodzice. Poza tym, ma niedowagę. 
.
I wszystko dlatego, że pani dietetyk poleciła wykonanie „testów nadwrażliwości” pokarmowych IgG” i na ich podstawie zaleciła chłopcu drakońską dietę bo dzieciak zaczął „łapać częściej infekcje po pójściu do przedszkola.
.
Rodzice się zastosowali, przecież badania z laboratorium, które zlecił ktoś z tytułem dietetyka…
.
Ojej !!!
.
No… jak tak można? ☹
.
Powiem szczerze, ten przypadek mnie rozzłościł. 
.
O ile wcześniejszy-
taka rygorystyczna dieta (bez sensu) u dobrze odżywionej osoby w średnim wieku nie spowodowałaby za szybko jakiś dramatycznych problemów zdrowotnych, może nawet pomogłaby pozbyć się nadwagi.
.
(Prosta sprawa- jeśli ktoś zabroni nam, i co ważne, pokaże „dowody” w postaci wydruków z „badania” na piśmie, jedzenia większości pokarmów, które lubimy, waga niechybnie poleci w dół). 
.
Ale, w przypadku trzylatka, zalecanie rygorystycznej diety eliminacyjnej na podstawie testu nie mającego ŻADNYCH podstaw naukowych, to duże nadużycie mogące zaszkodzić w jego rozwoju. 
.
Testy IgG są powszechnie oferowane i często stosowane. 
Nie są tanie.
Im więcej zapłacisz, tym na szerszą skalę zakrojone będzie śledztwo i najprawdopodobniej dłuższa lista zakazanych dla Ciebie pokarmów. Badanie zalecane przez pewnych dietetyków. Nierzadko laboratorium dzieli się częścią zysku z nimi, kiedy kogoś przyślą. (1,2).
.
O co chodzi? Co takiego się bada?
.
Otóż, przeciwciał IgG (immunoglobulin z klasy G) przeciwko składnikom pokarmów (antygenom pokarmowym). Immunoglobuliny (w skrócie „Ig”), zamiennie są nazywane również przeciwciałami.
.
(Na marginesie, dla tych, którzy zaraz zaczną mnie poprawiać: wprawdzie, określenia „przeciwciała” i immunoglobuliny” używane są zamiennie, ale nie wszystkie immunoglobuliny są przeciwciałami, choć wszystkie przeciwciała są immunoglobulinami 😉). 
.
Mamy w sobie 5 klas immunoglobulin (IgG,IgE,IgA,IgM,IgD), one pełnią różne funkcje. Najczęściej działają jak „pociski” produkowane przez komórki układu odpornościowego, broń skierowana przeciwko obcym antygenom , a antygeny to obce cząsteczki prowokujące układ odpornościowy do działania.
.
Celem dla nich mogą być różne mikroby, toksyny, białka. Wszystko co nam obce i może stanowić ewentualne zagrożenie. 
.
IgG (skrót od immunoglobuliny G) chronią nas i „pamiętają”, na które zarazki byliśmy wcześniej narażeni. Kiedy one powracają można celnie je zaatakować. 
.
Obecność we krwi określonych IgG to dowód na to, że z daną cząsteczką/mikrobem mieliśmy już kiedyś bliższy kontakt. 
.
Obecność specyficznych dla alergenów pokarmów IgG (określanych jako sIgG) to normalna reakcja na zjadaną żywność (1). 
.
Pewne rodzaje IgG (np. sIgG4) uczestniczą w ochronie przed alergiami pokarmowymi. 
.
Pokarmy zawierają mnóstwo przeróżnych antygenów – mamy tu antygeny pokarmowe i drobnoustroje zawarte w żywności, do tego jeszcze antygeny żyjących sobie w naszych jelitach drobnoustrojów będących częścią naszej i mikrobioty i sprzyjających zdrowiu. 
.
Jelita to największy organ układu odpornościowego organizmu. Osiemdziesiąt procent (!) limfocytów naszego organizmu znajduje się w ścianie jelita (w tak zwanej tkance limfatycznej związanej z jelitami =GALT) (3).
.
GALT ma bardzo trudne zadanie – analizowania i monitorowania wszystkiego. Musi ochronić przed ewentualnymi „wrednymi” mikrobami , które przedostają się do przewodu pokarmowego w niezbyt świeżej zapiekance, kebabie, czy surówce, ale z drugiej strony, musi zapewnić tolerancję dla nieszkodliwych, „poczciwych” antygenów w żywności i fizjologicznej flory jelit (4,5).
.
Bezsensowne ataki mogą zaszkodzić i dlatego komórki układu odpornościowego w jelitach muszą zadecydować jakie antygeny mają być potraktowane z zimną obojętnością, a przeciwko którym ma być wszczęta wojna. 
.
IgG dla alergenów pokarmowych jest sygnałem do ich ignorowania (6).
.
Alergia pokarmowa to nadmierna, nieprawidłowa reakcja układu odpornościowego na alergeny pokarmowe. Wojna wypowiedziana niepotrzebnie.

Jest zupełnie odwrotnie niż mówią sprzedawcy „testów nietolerancji pokarmowych IgG”. To, że wytropiono w Tobie przeciwciała IgG przeciwko np. alergenom jajek oznacza, że po pierwsze, te jajka jadasz. Po drugie- że je dobrze tolerujesz (7-11) . 
.
W diagnostyce alergii, faktycznie, stosuje się niekiedy badania „z krwi” – przeciwciał przeciwko alergenom pokarmowym. Ale są to specyficzne dla antygenów immunoglobuliny „E”(sIgE) (12,13). Żaden alergolog nie zleci Wam badania sIgG
.
Obecność specyficznych dla alergenów z danego pokarmu przeciwciał z klasy IgE mocno przemawia za alergią. Ale nigdy IgG.
.
U dzieci, które wyrastają z choroby alergicznej, poziom specyficznych IgG wzrasta, a specyficzne IgE wobec uczulających alergenom pokarmów zanikają (14). Skuteczne odczulanie zwykle powoduje zmniejszenie poziomu specyficznych IgE i wzrost specyficznych IgG. (15,16). 
.
Wysoki poziom IgG wobec określonym alergenom u dzieci z alergią IgE-zależną jest czynnikiem prognostycznym przyszłej tolerancji (17-19). Im wyższy stosunek IgG4 do IgE tym większa szansa na ustąpienie alergii (20-23).
.
Podsumowując.
Popularny test poszukuje we krwi przeciwciał IgG przeciwko alergenom produktów spożywczych. Bez sensu.
One są wytwarzane w normalnej reakcji na spożywane pokarmy i świadczą o czymś przeciwnym- o tolerancji na nie. 
Nie ma to nic wspólnego z patologią. Chyba, że zaliczymy tu naciąganie naiwnych.
.
Wspomnijmy jednak o doniesieniach naukowych, że wykorzystywanie „testów nietolerancji pokarmowych IgG” i dieta eliminacyjna na nich oparta pomagają zmniejszyć dolegliwości u pacjentów z zespołem jelita drażliwego.
.
Zespół jelita drażliwego ( w skrócie, z angielskiego IBS = Irritable Bowel Syndrome)
.
Dość częsta przypadłość.
.
Dotyczy 10–13% ludzi na całym świecie (24). Jest spora liczba osób, które na to cierpią a nie wiedzą, że to co ich nęka tak właśnie się nazywa i jest tak powszechne.
.
W IBS jelita komunikują o swojej „drażliwości” biegunkami, zaparciami, wzdęciami, bólami brzucha. To wszystko, oczywiście, niesamowicie uprzykrza życie. 
.
Nie dysponujemy jednym badaniem, które można by było przeprowadzić i postawić diagnozę. Ona opiera się na wywiadzie, badaniu przedmiotowym, wykluczeniu chorób organicznych i uwzględnieniu Kryteriów Rzymskich IV (25).
.
Dokładna przyczyna IBS pozostaje nieznana, za wystąpienie IBS wini się wiele rzeczy : zaburzenie składu mikroorganizmów żyjących w naszym ciele (=mikrobioty), nieprawidłową motorykę jelit, stany zapalne, zaburzenia w komunikacji na osi mózg-jelita, stres, „rozszczelnienie” jelit, zakażenia, leki, w tym antybiotyki, geny (25-29). 
.
Dieta o niskiej zawartości FODMAP jest obecnie powszechnie zalecana w leczeniu objawów IBS. Badania wykazują jej skuteczność=zmniejszenie objawów u około 75% pacjentów (30,31). 
Wynik spektakularny (27).
.
O niej za chwilę.
.
Teraz o argumentach sprzedawców testów „na nietolerancje pokarmowe”.
.
Istnieją też doniesienia, że dieta oparta na badaniu IgG i eliminacji pokarmów na tej podstawie zmniejszała dolegliwości u pacjentów z IBS (32-36). Na podstawie „testów nietolerancji IgG” wykluczano z diety mleko, pszenicę, obok innej żywności. I obserwowano poprawę.
.
Nie jest to żaden dowód na sensowność tego badania. To, że można było znaleźć przeciwciała IgG przeciwko tym produktom było oznaką tylko tego, że ci chorzy regularnie je konsumowali.
A wielu pacjentów z IBS może skorzystać z takiej eliminacji.
.
Po prostu, często w przypadku IBS, obserwuje się nietolerancję mleka czy pszenicy. Nawet nie glutenu, bo pszenica to dużo więcej niż gluten (37-42) i poprawę samopoczucia po pożegnaniu się z nimi. Jest możliwe, że fruktany obecne w pszenicy, wcale nie gluten, tak szkodzą chorującym na IBS (43,44).
.
Mleko i produkty mleczne zawierają laktozę, , która nie jest trawiona przez znaczną część dorosłych na świecie (pisałam o tym w poprzednim artykule).
.
.
Co ważne, typowe dolegliwości świadczące o nietolerancji laktozy są podobne do tych w IBS (45-48). 
.
Wielu pacjentów z IBS uważa, że źle się czuje po spożyciu mleka i innego nabiału. Niektórzy z nich zapewne mają niedobór laktazy (48-52), choć jest grupa, której nabiał bezlaktozowy też szkodzi (53) Inne składniki mleka niż laktoza mogą niekiedy prowokować objawy nietolerancji nabiału. 
.
Na przykład, taka beta-kazeina A1, białko wytwarzane przez znaczną część bydła pochodzącego z Europy, podczas trawienia uwalnia beta-kazomorfinę 7, wykazującą działanie na jelita (54,55). 
.
Skrót FODMAP pochodzi od angielskich słów „Fermentable Oligo-, Di-, Mono-saccharides And Polyols”
„FODMAP-y” mamy w wielu produktach żywnościowych, a ludzie z IBS w odróżnieniu od zdrowych, źle na nie reagują. 
.
One wciągają im wodę do okrężnicy (56,57), zamiast grzecznie ulec hydrolizie i się wchłonąć (tak jak u ludzi bez IBS), stają się „jedzeniem” dla pewnych bakterii jelitowych. One szybciutko przeprowadzają fermentację, w wyniku której powstają dwutlenek węgla, wodór i metan. Dużo gazów. Dochodzi do rozdęcia jelita, to pobudza receptory w jego ścianie, daje ból, wzdęcia, biegunki czy, z powodu obecności metanu- zaparcia (58-60). 
.
Istnieje „czarna lista” produktów zawierających tzw. FODMAPS (61). 
Na niej jest laktoza i pszenica, obok wielu innych. Żeby jednak było pozytywnie- lista dozwolonych, smacznych produktów też nie jest taka krótka.
.
Chodzi o to, żeby pozamieniać pewne produkty w swoim jadłospisie na inne, a to w przypadku IBS da złagodzenie lub ustąpienie objawów. 
.
Myślę, że gra warta świeczki.
.
Najpierw (przez 6 do 8 tygodni) eliminują się FODMAP z diety. 
.
W drugiej fazie, po zauważeniu poprawy, żywność zawierająca FODMAP jest ponownie wprowadzana stopniowo, w ilości jednego produktu bogatego w FODMAP. Bacznie obserwujemy co się dzieje ( z jelitami).
.
Trzecia faza to kontynuacja przyjmowania pokarmów, które były dobrze tolerowane i ograniczenie pokarmów, które powodowały objawy .
.
Eliminacja pokarmu to nie wyrok na zawsze. Tolerancja na różne FODMAP może zmieniać się w czasie, pacjenci mogą spróbować ponownie w🧐😋prowadzić pokarmy wywołujące problemy po kilku miesiącach (62)
.
Zaparcia? Wzdęcia?
.
Zapraszamy na rower/basen/ do siłowni !!!
.
Nawet łagodna aktywność fizyczna zwiększa usprawnia pracę przewodu pokarmowego i zmniejsza dolegliwości u pacjentów skarżących się na wzdęcia brzucha i inne dolegliwości. Szczególnie mocno jest to widoczne wśród pacjentów z IBS (63-65).
.
Pacjenci z zespołem jelita drażliwego), mogą odnieść korzyść z jogi tak jak z diety o niskim FODMAP (66,67).
.
Na koniec jeszcze o mleku.
Wiele osób uważa, że należy go unikać przy każdej chorobie układu oddechowego, nawet przeziębieniu.
.
To przesąd.
.
Nie ma naukowych dowodów na związek między mlekiem a zwiększoną produkcją śluzu w drogach oddechowych (68-71). Po spożyciu mleka może wystąpić cienka, tymczasowa powłoka na w gardle. To nie jest szkodliwe, a wręcz może być korzystne, zmniejszać uczucie suchości, podrażnienia błon śluzowych. 
Osobiście, biorę jogurt zamiast butelki wody do pracy do przychodni. Dużo mówię, (staram się tłumaczyć) i dawno zauważyłam, że jogurt/kefir skuteczniej znosi uczucie suchości w gardle. 
.
Poza tym, nabiał fermentowany ma mnóstwo badań przemawiających na jego korzyść. Przytaczałam je w przedostatnim artykule.

Katarzyna

Katarzyna

Zostaw komentarz

Flip Box Heading

Katarzyna Świątkowska

lekarz medycyny

Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Gdańsku, mieszkam i prowadzę praktykę lekarską w pięknym mieście na Pomorzu Zachodnim.
Od lat staram się przekonywać swoich pacjentów i czytelników mojej strony, że dbałość o zdrowie nie polega na gonitwie za modnymi suplementami i magicznej wierze, że lekarz załatwi za nas wszystko.
Zależy mi niezwykle, by najnowsze doniesienia naukowe dotarły do jak najszerszego kręgu odbiorców. Przyznaję, że traktuję to jako moją misję życiową.