Mity kontra fakty

Czyli medycyna prewencyjna w świetle najnowszych badań

lek. Katarzyna Świątkowska

Pamiętajmy o orzechach

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Orzechy należą do najzdrowszych produktów spożywczych. Warto wyrobić sobie nawyk sięgania po  nie systematycznie  każdego dnia.

Garść orzechów może uratować życie, ogłosili duńscy naukowcy w czerwcu 2015 roku. Systematyczne ich podjadanie  może zmniejszyć ryzyko wcześniejszej śmierci . Zabrzmiało sensacyjnie , ale wygląda na to, że jest w tym sporo prawdy. Znamy  wiele doniesień  mocno sugerujących, że orzechy są jednym z najzdrowszych pokarmów. Chronią przed chorobami, a do tego – są smaczne. I teraz- najlepsze:  w świetle znanych dowodów – wcale nie tuczą,  a wręcz pomagają schudnąć, jeśli tylko zastąpimy nimi produkty zawierające sporo węglowodanów… jak na przykład ulubione przez niektórych dietetyków pieczywo pełnoziarniste…

Wracamy do głośnego badania z 2015 roku (1), według którego systematyczne spożywanie już tylko 15 gramów (ilość odpowiadająca   pół garści) orzechów dziennie odsuwa groźbę śmierci z  powodu wielu chorób.   Skąd wzięło się  takie stwierdzenie? Otóż, w tej słynnej analizie wykorzystano  dane z Netherlands Cohort Study  rozpoczętego w 1986 roku i obejmującego  ponad 120.000 osób.  Oceniano częstość i ilość spożycia przez uczestników  orzeszków ziemnych, innych orzechów i masła orzechowego a potem   analizowano związek tego i innych nawyków żywieniowych ze śmiertelnością z różnych  przyczyn. Znacznie niższa śmiertelność była zauważalna już na poziomie konsumpcji 15 gramów orzechów  (też  orzeszków ziemnych)  dziennie. Dotyczyło to zgonów z powodu  zawału serca , udaru mózgu, astmy, rozedmy płuc, chorób neurodegeneracyjnych (w tym demencji) cukrzycy,  raka.  Wyższe spożycie , ponad 15 gramów dziennie nie obniżało mocniej  ryzyka zgonu. Nie stwierdzono jednak by masło orzechowe miało podobny ochronny wpływ. Autorzy badania stwierdzili, ze może  to być spowodowane obecnością w nim , dodatkowych składników poza orzechami- olejów roślinnych,  kwasów tłuszczowych trans i  soli, które niwelują korzystny efekt orzechów.

Orzechy są świetnym przykładem tego, że to co zdrowe może być też smaczne, a zdrowa dieta nie oznacza umartwiania się . Mało kto nie lubi orzechów.  A wiele osób niepotrzebnie unika jedzenia ich. Ze szkodą dla siebie.

1) Piet A van den Brandt and Leo J Schouten, Relationship of tree nut, peanut and peanut butter intake with total and cause-specific mortality: a cohort study and meta-analysis Int. J. Epidemiol. (2015) doi: 10.1093/ije/dyv039

Katarzyna

Katarzyna

3 komentarze o “Pamiętajmy o orzechach”

  1. No tak ale przy Hashimoto orzechy nie są wskazane, mogą pogłębiać stan zapalny tarczycy. Jak wszystko w naszym życiu jednym służy a innym nie służy.
    A orzeszki ziemne nie są orzeszkami tylko roślinami strączkowymi.
    Trochę szkoda, że materiał jest pobieżny a nie wnikliwy i wyjaśniający:-(

    1. I dlatego oddzielnie wymieniano orzechy i orzeszki ziemne. O orzechach będzie jeszcze bardzo dużo, bo temat ważny i szeroki.

      1. Będę bardzo wdzięczna za podzielenie się źródłami.” No tak ale przy Hashimoto orzechy nie są wskazane, mogą pogłębiać stan zapalny tarczycy. Jak wszystko w naszym życiu jednym służy a innym nie służy”. Nie spotakałam się z takimi badaniami, wytycznymi itd. Ale …. nie wiemy czego nie wiemy…. a ja lubię się uczyć. Poproszę o źródła i pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zostaw komentarz

Flip Box Heading

Katarzyna Świątkowska

lekarz medycyny

Jestem absolwentką Akademii Medycznej w Gdańsku, mieszkam i prowadzę praktykę lekarską w pięknym mieście na Pomorzu Zachodnim.
Od lat staram się przekonywać swoich pacjentów i czytelników mojej strony, że dbałość o zdrowie nie polega na gonitwie za modnymi suplementami i magicznej wierze, że lekarz załatwi za nas wszystko.
Zależy mi niezwykle, by najnowsze doniesienia naukowe dotarły do jak najszerszego kręgu odbiorców. Przyznaję, że traktuję to jako moją misję życiową.