Żeby dzieci mniej chorowały powinniśmy pomyśleć o specjalnych preparatach na odporność?

Żeby zmniejszyć ilość przeziębień (naszych lub naszych dzieci) powinniśmy pomyśleć o specjalnych preparatach na odporność?

Nie.

Przede wszystkim  powinniśmy pomyśleć o częstszym … myciu rąk. (choć oczywiście są też i inne metody podnoszenia odporności, ale jednak coś tak prozaicznego jak nawyk częstego mycia rąk daje najbardziej spektakularne efekty).

Nie znamy skutecznej broni (leku), która by zabiła wirusy

przeziębienia, kiedy już zaatakują. Ale trochę wiemy o tym jak można się  od nich trzymać z daleka. Problem zaczyna się kiedy rinowirusy (odpowiedzialne za 50% -90%)  przeziębień docierają   do przedniej części przewodów nosowych. Rinowirusy nie są super-groźne, niemniej-  ekstremalnie zaraźliwe. Już tylko 1-30 cząstki wirusa wystarczą (12). W jednym z badań  samo podanie rinowirusów  do nosów ochotników – zdrowych (wcześniej) dorosłych spowodowało zarażenie  około 95%  spośród nich (13). Korzystają z transportu  powietrznego- dostajemy je w prezencie w kropelkach rozsiewanych przez  zarażonych kaszlących, kichających, niekiedy tylko oddychających (!!!)  w naszym otoczeniu (20) . Nosy dzieci są głównym ich rezerwuarem.  Ale powiedzmy sobie szczerze, te wirusy to my często sami sobie zabieramy z klamek, poręczy, innych przedmiotów (15). Wystarczy, że dotykał ich przed nami  ktoś chory albo i ich wcale nie ruszał tylko kichał lub kaszlał w pobliżu. Drobnoustroje  wylądowały w kropelkach rozsiewanych przez chorego. Niektóre mogą żyć na powierzchniach przez wiele godzin. My- szczęśliwi i zdrowi dotykamy  tego miejsca i  potem nie wiedząc o tym, przenosimy dłoń do  nosa i ust. Voila! W jednej chwili jesteśmy zainfekowani.

 

Spektakularne efekty dał program  „Operation Stop Cough”  wśród rekrutów  US Navy. Zmniejszył aż o  45%  liczbę zakażeń układu oddechowego.  Eksperyment polegał na … częstszym myciu rąk. Nakazano to robić co najmniej pięć razy dziennie i pilnowano czy jest to  przestrzegane. Przez dwa lata obserwacji  ilość chorób  spowodowanych zakażeniami dróg oddechowych spadła aż o  45% wśród  tych, którzy wzięli udział w tym badaniu w porównaniu z żołnierzami, którzy nie otrzymali takiego polecenia (21).Inne badania wykazały, że interwencje promujące mycie rąk umożliwiają uniknięcie co piątego zakażenia układu oddechowego, w tym zapalenia płuc (24,25) i co trzeciego przypadku biegunki (22,23). Niestety.  Mało osób ma nawyk częstego  i dokładnego mycia (a nie tylko opłukania) rąk mydłem. Na rękach mamy bardzo często niesympatycznych pasażerów na gapę, których nie widać , a którzy tylko czekają, by nam  zaszkodzić.  Dlatego trzeba często myć ręce. Ten nawyk ma zasadnicze znaczenie w ochronie przed przeziębieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.